Może najpierw napisać coś o sobie, przywitać się z zainteresowanymi, żeby nie odbierali niepokoju, to tylko niewinna gra pedagogiczna. Osiągnąłem starszy już wiek, chyba podeszły na cmentarz - złote lata (uśmiecham się). Lecz nie bywam stetryczały nawet nie zmęczony, za to dokładnie odwrotnie; działam na wskroś stereotypom energicznie, barwnie - jestem podróżnikiem, udzielam się dziennikarsko, "ćwierkam", interesuję się tradycją,
stoliki kawowe...
Wprzódy na wstępie napiszę, że z umeblowaniem w pokojach, domach mam się zupełnie niezbyt dobrze. Nie jestem chłopcem, a nawet w kwiecie wieku; i nigdy nie interesowałem się takimi tematami. O aranżacji sądziłem dość stereotypowo, iż to dla bab i w ogóle takie małomęskie, a jam facet jak się patrzy. A tak się ułożyło, że dane mi było popaść dokładnie w temat. A wszystko przez jeden dzwonek komórki. Byłem niezamożny, żyłem samotnie, łapałem
meble dębowe...
Po długiej serii mówiących o drewnie, różnych stylach - azjatyckich tradycjach, tematy nakreślane jednocześnie w szczególe, a także w ogóle. Przypomnijmy, w pilotażowych odcinkach zaczepialiśmy przechodniów stolicy z pytaniami dotyczącymi zakup mebli, decyzji o zestawie, ustawienia w domu, ozdobach, włączywszy naukę o gatunkach materiałów, sposobie tworzenia, koncepcjach kreślarskich a także o samej kulturze Indii, w odniesieniu do
meble indyjskie...
Treściwie napomknę, iż ponad tydzień wstecz rozmawialiśmy o meblach w ogóle. Ankietowaliśmy przechodniów paru mieścin: jak widzą, czym się kierują, czy cokolwiek słyszeli w tym temacie? Nie ograniczaliśmy się liczbą lat, wybieraliśmy jednakowo postacie samotne jak również pary, czy w końcu kompletne rodziny. Dzisiaj zdecydowaliśmy się zadać pytanie szczegółowe, lecz co oczywiste nie zaraz tam zawodowe. Odbierano je w przybliżeniu
stoły drewniane...
Tego dnia, czyli 7 kwietnia bieżącego roku kalendarzowego wybraliśmy się z mikrofonem na rynki miejskie kilku polskich metropolii: Bydgoszczy, Poznania oraz Warszawy z pytaniem dotyczącym mebli wszechobecnych. W pierwszej kolejności ogólnie: jakie bryły ma pan/pani w mieszkaniu, dlaczego właśnie te, meblarskie marzenie, i trochę informacji od redaktora w chwili dialogu? Co prawda nie próbowaliśmy przygotowanie wykresu ilustrującej punktowy
inne meble...
Bym nie cofał się do poprzedniego odcinka naszej telewizyjnej podróży poznawczej i otwartej jednocześnie dla mnie, jak również czytelników, gdyby nie zapomniany szkopuł, o jakim mi zasygnalizowano w telefonach, wpisach. Widzowie jednogłośnie zauważyli, że chcą otrzymać więcej informacji o uczestnikach programu. Odmówić nie sposób, a nawet nie powinienem, wszak dodatkowa ocena to wartość niepodważalna. Kajam się, z tego powodu publicznie
sklep kolonialny...
Od najmłodszych lat kochałem wyprawy, na początku w myślach, zwiedzając wyimaginowane kraje bogate urokliwych, a także gniewnych zakamartów z ludźmi i stworami więcej albo mniej pomocnymi i preszkadzajacymi mojej osobie i mojemu przeznaczeniu. Teraz trochę starszy imaginację zamieniając faktycznymi wypadami poszukuję czegoś innego. Uprzednio liczyła się historia, w teraźniejszości patrzę na tradycję, społeczeństwo i prywatne hidtorie,
stoły drewniane...
Czas destabilizacji trwa, przesuwając upływające minuty nieprzerwanie, zmuszając obywateli wszystkich państw do ostrej rywalizacji handlowej, ale i przemysłowej. Nieliczni wpadli w wir pracy, starając się uzyskać byle szybko finanse, reperując domowy budżet, by zaraz zainwestować pieniądze w materialne towary. Analitycy zignorowali domy - są już reliktem uciekającej epoki - tak samo rynek spożywczy, o transporcie w ogóle nie wspominając.
nowoczesne meble...
Fala zalewowa, burza śnieżna, tsunami, którą atakują ludzie salony trwa już od dwóch miesięcy - można było to obejrzeć w telewizji. Chaos zapoczątkowany w wyniku ogłoszenia w azjatyckiej prasie informacji o zakończeniu wyżynania lasów przemysłowych, a co z tym związane pauza w tworzeniu mebli. Nieoczekiwana stagnacja prawdopodobnie ma związek z ostatnimi rozmowami za oceanem. Żaden polityk mimo to nie odważył się przedstawić swojej opinii.
meble kolonialne Warszawa...
Niespełna trzy miesiące temu pojechałem do Poznania - mieszkam na wsi i musiałem poświęcić na wypad pełen dzień. Nie zamierzam pisać o minionych perypetiach dotyczących samochodu, a następnie autokaru, dobrze że dotarłem cały i zdrowy. A nie jechałem na marnę, szukałem bowiem za jakimś małym mieszkankiem. Żeby w razie czego móc kędyś się zatrzymać. Nawet wiekami nie poszukiwałem. Tak, dwa, może cztery rozmowy i już wiedziałem na czym
sypialnie drewniane...